Dzisiaj jest sobota, 05 grudnia 2009 r. 339 dzień roku
Menu
Strona główna
Wydarzenia
Kontakt
Rys historyczny
Teren działania
Pracownicy
Opinie
Orzeczenia
Publikacje
Inne strony


Szukaj
Google


Pomagamy




Publikacje:

Marta Głód, kwiecień 2005, Brzozowska Gazeta Powiatowa
Wychowanie nastolatka w rodzinie

Na ogół wszyscy zgadzają się, że jeśli małżeństwo doczeka się dziecka, to z pewnością stanowią rodzinę. Ludzie łączą się w związki, żeby poczuć się bezpiecznie i znaleźć dla siebie oparcie. Dobrane małżeństwo lepiej radzi sobie z dziesiątkami obowiązków. Na swój sposób dzielą się obowiązkami i pracą, a każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy. Ludzie, którzy się kochają, starają się wzajemnie zrozumieć i szanować. Stanowią dla siebie oparcie, zapewniają poczucie bezpieczeństwa.

Każda rodzina odciska na swoich dzieciach niepowtarzalne piętno, dające poczucie przynależności do pewnej grupy ludzi. Wpaja im określone zasady współżycia, uczy jaki jest świat: dobry, zły, jakimi rządzi się regułami. Przekazuje swój niepowtarzalny sposób postrzegania ludzi, relacji między nimi, przyrody, historii, wartości. Sukcesem rodziny jest, gdy tak wychowane dziecko dobrze adaptuje się wśród ludzi, radzi sobie z rówieśnikami już od przedszkola, nawiązuje przyjaźnie, wie czego chce i realizuje zadania pozytywnie oceniane przez społeczeństwo.

Rodzina ma swoje sprawy i przeżycia, nie jest jednak zamkniętą kulą, przez którą nic nie może przeniknąć na zewnątrz ani dotrzeć do środka. Przeciwnie, rodzina jest elementem całości: społeczeństwa i środowiska. Każdy członek rodziny jest związany z ludźmi z zewnątrz: koleżeństwem, przyjaźnią, zależnością zawodową. I tu pojawia się przed każdą rodziną problem - na ile jej członkowie są autonomiczni poza rodziną. Niektóre z rodzin pozwalają na silne więzi pozarodzinne, tak, że każda osoba może spędzać wiele czasu poza domem. Często odbywają się odwiedziny znajomych dzieci i dorosłych. Są to tzw. rodziny o otwartych granicach. Inne natomiast są bardziej zamknięte, poszczególni członkowie mają mało praw samostanowienia, traktują świat jako wrogi i zły. Przyjmuje się, że rodzina powinna zapewnić swoim członkom właściwy stopień niezależności, odpowiedni do wieku i pełnionych zadań.

Rozumienie, zwiększanie świadomości tego, co dzieje się z dorastającym dzieckiem, jaki wpływ wywierają na nie różne konfiguracje, sytuacje i sposoby komunikowania się w rodzinie, jest szczególnie ważne w procesie wychowania.

Skrótowo przedstawiona koncepcja Erika Ericksona uwidacznia charakter poszczególnych faz i dynamikę procesów rozwoju indywidualnego osobowości człowieka:
  • stadium sensoryczne (1 rok życia) - rozwój zmierza w kierunku kształtowania poczucia bezpieczeństwa i ufności, powstaje nowa postawa - "otwarta ku rzeczywistości lub zamknięta od rzeczywistości". Stopień w jakim dziecko zaczyna ufać światu, zależy od jakości roztaczanej nad nim opieki, zaspokajania potrzeb fizycznych i psychicznych;

  • stadium motoryczne (2-3 rok życia) - rozwój przebiega w dwóch kierunkach - poczucia nieśmiałości i wstydu lub autonomii i samodzielności. Dziecko nabywa umiejętności motorycznych i umysłowych. Chce wszystko robić samo. Jeśli otoczenie wspiera jego wysiłki, dziecko wyrabia w sobie poczucie, że potrafi panować nad sobą i otoczeniem. W przypadku przesadnej opieki i krytyki u dziecka pojawia się poczucie wstydu i zwątpienia we własne możliwości;

  • stadium lokomocyjne (4-5 rok życia) - dziecko aktywnie działa, zdobywa nowe doświadczenia. Panuje nad swoją fizycznością i samodzielnie podejmuje różne czynności ruchowe. Wykształca się trzeci składnik osobowości - poczucie inicjatywy lub poczucie winy. Poczucie inicjatywy polega na dążeniu do wchodzenia w kontakt z otoczeniem z własnej inicjatywy. Poczucie winy przejawia się w poddaniu się biegowi wydarzeń, oczekiwaniu na inicjatywę otoczenia - rówieśników. Nadmierne wymagania, wywołanie uczucia porażki przez rodziców, prowadzi do negatywnego rozwiązania. Ludzie są skłonni wyżej cenić osoby z inicjatywą, bierność budzi negatywne emocje;

  • początki edukacji szkolnej (6-11 rok życia) - przed dzieckiem staje zadanie opanowania umiejętności, które posiada każdy członek danej społeczności. Rozwój przebiega na osi: poczucie niższości - poczucie kompetencji i przedsiębiorczości. Dziecko nabiera zdolności rozumowania dedukującego oraz uczenia się, a także brania udziału w zabawach z ustalonymi regułami. Jeśli przebiega to pozytywnie, u dziecka pojawia się poczucie własnej sprawności na terenie życia szkolnego i pozaszkolnego. Poczucie przedsiębiorczości umożliwia dziecku przechodzenie z ciekawością od tego co już umie, do nowych trudnych zadań, a to przynosi mu satysfakcję;

  • młodzieńczy kryzys tożsamości (12-19) - dynamika tego procesu rozgrywa się w obrębie biegunów: określenie własnej tożsamości - rozproszenie, pomieszanie ról. Aby osiągnąć ustabilizowane poczucie tożsamości, człowiek powinien odkryć i określić swój zespół przekonań, wartości, postaw, sprawdzić i wybrać zestaw ról, które będzie odgrywał w środowisku, przyjąć je i zaakceptować.
Poczucie tożsamości rozproszonej pojawia się wtedy, gdy człowiek nie ma osobistej ideologii, własnych przekonań. Nie ma on uzasadnienia dla tego, co robi. Poczucie pomieszania ról pojawia się, jeśli człowiek wychodząc z okresu dorastania nie jest zdecydowany co do tego, jaką rolę chce pełnić. Brak mu zdecydowania i pewności siebie.

Rodzice biorą odpowiedzialność za dziecko i angażują się w jego życie. Nie potrzebują wykorzystywać go do zaspokajania własnych potrzeb, gdyż spełniają je w małżeństwie i innych dojrzałych formach aktywności. Dziecko wzrastając, wypróbowuje różne działania i formy ekspresji, budując swoją indywidualność, nie poddawane nadmiernej kontroli i osądzaniu.

Rodzice są wzorem kreowania miłości własnej osoby i miłości do partnera, a także konstruktywnych konfliktów komunikowania się z innymi. W zdrowej rodzinie tworzone są jasne i jawne reguły. Różnice między członkami są akceptowane. Reguły nie są sztywne, ulegają modyfikacji w jawnym procesie porozumiewania się.

Pierwszym zadaniem rodziców nastolatka jest także prowadzenie go, aby uczył się samodzielnie podejmować dobre dla siebie i innych decyzje. Drugim ważnym zadaniem jest dawanie mu oparcia, a trzecim - to uznawanie prawdziwych uczuć dziecka i pomaganie mu w ich rozpoznawaniu. Rodzice uczą się akceptować uczucia dzieci. Wszystkie uczucia są dozwolone. Zabraniać można działań. Ważne jest, aby młody człowiek miał świadomość tego co czuje, gdyż stanowi to postawę samodzielnego i odpowiedzialnego działania. Uznanie uczuć dziecka pomaga łagodzić napięcia w sytuacjach konfliktowych.

Sposób komunikowania się z dzieckiem jest odbiciem tego, jak je postrzegamy. Ważne jest, aby rodzice umieli przekazać dziecku pozytywny, prawdziwy obraz jego osoby. Jeśli dorosły używa ciągle sformułowań "musisz", "powinieneś", "jesteś za młody, aby mieć rację", "słuchaj mnie" to daje do zrozumienia, że dziecko nie potrafi się domyślić, że samo nie umie podjąć decyzji, że jego zdanie się nie liczy. Powoduje to zniechęcenie do kierowania się wskazaniami własnych zmysłów i rozumu. Oducza się poszukiwania odpowiedzi i rozwiązań. Dziecko buntuje się na tyle, na ile może. Gdy zmuszone jest zrezygnować z buntu - oznacza to naderwanie lub nawet zerwanie kontaktu z dorosłym. Nasze słowa i zachowania wywierają stały, nawarstwiający się wpływ na myślenie o sobie, wiarę w siebie i gotowość dziecka do polegania na sobie. Dziecko wierzy słowom dorosłych, bo są dla niego ważni.

Osiągnięcie, sukces młodego człowieka może wzbudzić w nas autentyczny entuzjazm, radość lub podziw. Jeśli tak jest warto to przekazać jako wyraz własnego uczucia "podziwiam Cię". Dobrze byłoby określić konkretnie, za co je podziwiamy np. "podoba mi się ten sposób prezentacji projektu - jest bardziej czytelny i przestrzenny". W ten sposób dajemy informację zwrotną: co potrafi zrobić i co daje drugiej osobie. Tym samym wzbogaca ono swoją wiedzę o sobie samym, swoich możliwościach i wpływie wywieranym na innych.

Podobna struktura wypowiedzi dotyczy informacji negatywnej. Nie osądzajmy, ale pomóżmy dziecku przyjrzeć się własnemu działaniu, a także zrozumieć, co nam się w nim nie podoba, co irytuje, co wzbudza obawy.

Dziecko trzeba poznawać stale. Poznajemy się będąc w kontakcie, patrząc, słuchając, pytając, obserwując reakcje różnych ludzi, sytuacje. Nie chodzi tutaj o ocenianie, chodzi o rozumienie z perspektywy dziecka. O to, żeby wiedziało, co dla niego znaczy szóstka z historii, porażka w zawodach sportowych. Spytaj dziecko co czuje, gdy to się wydarzy, co wtedy myśli, jak się zachowuje. Znaczenie jakie przypisuje różnym zdarzeniom, pojęciom, symbolom, najlepiej odczytać, uważnie słuchając, gdy samo o sobie opowiada. Nie bądźmy niecierpliwi, nie oceniajmy. Słuchajmy uważnie i pokazujmy, że nas to interesuje. W ten sposób poznajemy wnętrze dziecka, a ono dostanie coś cennego - nasz czas, uwagę i odzwierciedlenie swoich uczuć. Uważne słuchanie jest również podstawowym narzędziem w rozmowie, która ma pomóc w rozwiązywaniu problemów. Rolą dorosłego rozmawiającego z nastolatkiem jest dopomożenie mu, aby sam odkrył jak chce i może rozwiązać swój problem. Uważne słuchanie oznacza przyjazne towarzyszenie, zainteresowanie i wsparcie. Lepiej słyszy swoje słowa. Lepiej rozumie o co chodzi. Ma się odzwierciedlenie - mając słuchacza przegląda się w nim jak w lustrze.

Wychowanie w rodzinie to wielkie wyzwanie, szczególnie teraz, gdy instytucja rodziny przeżywa obecnie kryzys. Jednak odpowiedzialność rodziców jest oczywista i każdy z nas ma do zrobienia tyle, ile zrobić może. Trzeba dostrzec ducha czasu i uwzględnić je w kontaktach z dziećmi. Jeśli tego nie uczynimy, rozminiemy się z tymi, których próbujemy wychowywać.

Imieniny
Dziś świętujemy imieniny: Kryspiny, Norberta, Sabiny. Wszystkiego najlepszego!


Godzina


Kalendarz
Pn Wt Sr Cz Pt So Nd
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031


Copyright © 2006 Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Brzozowie
Created by