Pomagamy |


|
|
Publikacje: |
Józefa Rzepka, kwiecień 1995, Wiadomości Brzozowskie
Święta w rodzinie
Święta rozjaśniają nam szare, codzienne dni. To tak, jakby przebywając w ciemnym pokoju, podejść do okna, otworzyć je, wyjrzeć na światło i odetchnąć świeżym powietrzem. I chociaż później odchodzimy od okna, jeszcze przez jakiś czas mamy w oczach więcej światła, a w sercu więcej radości. Święta Wielkanocne są dla nas taką okazją do wyjrzenia na światło.
Warto tak zorganizować czas i zajęcia, aby były one wprowadzeniem w świąteczną rzeczywistość.
Jednym ze zwyczajów wielkanocnych są porządki domowe. Można w nich dostrzec swoisty znak - zewnętrzny wyraz wewnętrznego ładu, oczyszczenia przez pokutę, pojednania... Odkurzone książki, czyste szyby, nowa serweta dają poczucie świeżości. Był kiedyś zwyczaj, że zasadnicze porządki powinny być ukończone do Niedzieli Palmowej, gdyż spiętrzenie pracy w ostatnim tygodniu powodują zbyt duże zmęczenie, a nieraz irytację i kłótnie. Owo zabieganie może przysłonić właściwy obraz świąt. O ile to możliwe, sprzątajmy z udziałem wszystkich domowników.
Innym zwyczajem świątecznym jest przygotowanie i podawanie smacznego posiłku. Wspólna praca przy malowaniu pisanek, czy ubieranie babek, to już prawie święta. Bardziej pracochłonne przygotowania powinny być zrobione w pierwszej połowie Wielkiego Tygodnia. Może wypieki będą mniej świeże, ale w ten sposób zachowamy czas i siły do przeżywania Triduum Paschalnego.
Głównym posiłkiem świątecznym jest śniadanie wielkanocne.
Wspólny stół jest miejscem rodzinnego spotkania, okazją do rozmowy i wzajemnego zainteresowania się sobą. Poza podgrzewanym barszczem zjadamy na ogół zimne potrawy. Dzięki temu, po wspólnym nakryciu świątecznego stołu, nikt nie musi być w kuchni - wszyscy mogą pozostać razem, bez dalszego podawania. Przy stole siedzimy blisko siebie, widzimy się twarzą w twarz, wymieniamy spojrzenia, jesteśmy razem. Stół jest centrum, dookoła którego można się zebrać, który zwraca wszystkich ku sobie. Na co dzień często w rodzinie mijamy się rzucając w przelocie informacje, czy polecenia. Niech świąteczne spotkanie będzie kontaktem osobowym z drugim człowiekiem, twarzą w twarz.
Najważniejszym warunkiem spotkania jest skoncentrowanie się na drugiej osobie. Dopiero ono zbliża ludzi między sobą, wyprowadza z samotności. Nieważne, czy dom jest duży i bogaty, a stół bardzo obficie zastawiony. Ważne są pewne specyficzne cechy, które tworzą ogólny nastrój. Wyciszmy telewizor i radio. W ciszy łatwiej usłyszeć słowa i ich intonację, która może decydować o treści tego, co ktoś chciał nam przekazać. W ciszy łatwiej dosłyszeć czyjś przyśpieszony oddech i westchnienie, płacz i śmiech. Można rozpoznać smutek i radość, niepokój, przejęcie i chęć zwierzenia się. W ciszy lepiej się słucha, ale też inaczej mówi. Nie liczą się wcześniejsze problemy i kłopoty.
Ważne, że zgromadziliśmy się razem, bo "wesoły nam dziś dzień nastał". Zaczerpnijmy ciepła od wielkanocnej świecy i ogrzejmy nim nasze domy, by były przytulne i pełne radości.
|
|
Imieniny |
Dziś świętujemy imieniny: Kryspiny, Norberta, Sabiny. Wszystkiego najlepszego!
|
Kalendarz |
| Pn | Wt | Sr | Cz |
Pt | So | Nd | | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | | 28 | 29 | 30 | 31 |
|
|